Najpopularniejsze auta z USA – jakie modele warto sprowadzić do Polski?
Amerykański rynek wtórny to dla polskiego kierowcy prawdziwy sezam z okazjami. Choć trendy się zmieniają, niektóre modele od lat nie schodzą z list najczęściej licytowanych pojazdów na Copart czy IAAI. Wybór odpowiedniego auta z USA to balans między marzeniem o potężnym silniku a chłodną kalkulacją kosztów naprawy i późniejszej odsprzedaży. W 2026 roku import aut z USA skupia się nie tylko na legendarnych muscle cars, ale przede wszystkim na luksusowych SUV-ach i hybrydach, które na rynku europejskim osiągają astronomiczne ceny. Zobacz zestawienie 10 modeli, które warto sprowadzić do Polski, biorąc pod uwagę ich wyposażenie, prestiż oraz opłacalność całego przedsięwzięcia.
1. Ford Mustang (VI i VII generacja)
Ford Mustang to absolutna ikona, która w 2026 roku przeżywa drugą młodość na aukcjach, szczególnie dzięki dominacji siódmej generacji (S650). To auto w USA traktuje się jak standardowy wóz do jazdy na co dzień, ale w Polsce wciąż wywołuje opad szczęki. Nowy model przyniósł rewolucję w środku – zamiast klasycznych zegarów mamy cyfrowy kokpit z potężnymi ekranami (12,4″ i 13,2″), które można konfigurować pod siebie, a grafiki oparte na silniku Unreal Engine sprawiają, że czujesz się jak w grze. Co najważniejsze dla fanów zabawy, Ford wprowadził elektroniczny hamulec ręczny (Drift Brake), który pozwala na profesjonalne boki jednym ruchem ręki – i co istotne, jest on w pełni legalny, bo ukryto go pod formą tradycyjnej wajchy.
Jeśli chodzi o to, co pod maską, wybór jest prosty. Bazowy 2.3 EcoBoost generuje solidne 315 KM i 475 Nm, co pozwala wystrzelić do setki w około 4,5 – 5 sekund. To idealny wybór, jeśli chcesz mieć wygląd bestii i osiągi sportowego auta, nie wydając fortuny na stacji. Ale umówmy się – Mustang to przede wszystkim 5.0 V8 Coyote (GT). Ta jednostka w najnowszej wersji wypluwa aż 480 KM (a z aktywnym wydechem nawet 486 KM) i 567 Nm. Tutaj sprint do 100 km/h zajmuje zaledwie 4,2 sekundy, a dźwięk wolnossącego V8 to coś, czego żadne europejskie auto w tej cenie nie podrobi. Dla najbardziej wymagających są wersje Dark Horse, które mają fabryczne 500 KM i wzmocnione zawieszenie, gotowe na najbardziej upalne track daye.
- Dlaczego warto: Ogromna oszczędność względem salonów w UE (nawet do 40%), banalnie prosty serwis w Polsce, dostęp do części od ręki i bardzo wysoka wartość przy odsprzedaży.
- Widełki cenowe na aukcjach (USD): $9,000 – $18,000 (EcoBoost, roczniki 2021-2024) oraz $22,000 – $38,000 (GT / Dark Horse / Nowa generacja S650).
2. Jeep Grand Cherokee (WK2 oraz nowszy WL)
Jeśli szukasz SUV-a, który poradzi sobie z krawężnikami pod przedszkolem i błotem na działce, Jeep Grand Cherokee to wybór numer jeden. W 2026 roku na aukcjach królują dwie generacje: sprawdzona, pancerna WK2 oraz nowoczesna, luksusowa WL (również w wersji przedłużonej „L”). To auto w wersji amerykańskiej oferuje wyposażenie, o którym europejskie wersje budżetowe mogą tylko pomarzyć – od wentylowanych foteli po zaawansowane systemy Quadra-Trac.
Pod maską najczęściej spotkasz legendarny silnik 3.6 Pentastar V6 o mocy 293 KM i momencie 352 Nm. To jednostka niemal niezniszczalna, która świetnie współpracuje z instalacją LPG, co w Polsce jest ogromnym atutem. Z tym silnikiem Jeep przyspiesza do setki w około 7,5–8 sekund, co przy tej masie jest wynikiem w pełni wystarczającym. Dla głodnych wrażeń są wersje z 5.7 HEMI V8 (357 KM), gdzie sprint skraca się do 6,5 sekundy, a dźwięk silnika przypomina nadchodzącą burzę. W 2026 roku hitem jest też hybryda plug-in 4xe, która dzięki połączeniu prądu i benzyny generuje aż 375 KM i potężne 637 Nm, katapultując tego kolosa do setki w nieco ponad 6 sekund.
- Dlaczego warto: Ogromna podaż na aukcjach, prosta konstrukcja silnika V6, luksusowe wykończenie w wersjach Limited czy Overland, wysoka wartość rezydualna.
- Widełki cenowe na aukcjach (USD): $12,000 – $32,000 (zależnie od generacji, przebiegu i stopnia uszkodzeń).
3. Dodge Challenger (LA)
Dodge Challenger to ostatni prawdziwy „dinozaur” amerykańskiej motoryzacji. Podczas gdy Mustang poszedł w nowoczesność i technologię, Challenger do samego końca pozostał wierny bryle z lat 70., co czyni go najbardziej „męskim” i muskularnym autem w zestawieniu. To nie jest precyzyjna wyścigówka na tor – to potężny krążownik szos, który oferuje zaskakująco dużo miejsca w środku (z tyłu naprawdę usiądą dorośli!) i gigantyczny bagażnik, co czyni go najbardziej praktycznym coupe na świecie. W 2026 roku, kiedy salony oferują głównie bezpłciowe elektryki, Challenger z silnikiem V8 staje się pewną lokatą kapitału.
Pod maską znajdziesz przekrój przez całą historię amerykańskiej mocy. Najrozsądniejszym wyborem pod kątem kosztów jest 3.6 Pentastar V6 o mocy 305 KM. To pancerna jednostka, która katalogowo robi setkę w około 6,4 – 6,6 sekundy. Podobnie jak w Jeepie, ten silnik to król instalacji LPG. Jeśli jednak szukasz emocji, Twoim celem jest 5.7 HEMI V8 o mocy 375 KM, który brzmi jak heavy metal i przyspiesza do 100 km/h w 5,2 sekundy. Dla hardkorowców zostaje 6.4 V8 392 Scat Pack – tam masz już 485 KM, moment obrotowy wyrywający asfalt (644 Nm) i start do setki w magiczne 4,3 sekundy. Challenger nie prowadzi się tak zwinnie jak Mustang, ale jego stabilność przy dużych prędkościach i komfort jazdy są nie do pobicia.
- Dlaczego warto: Ponadczasowy design, status legendy po zakończeniu produkcji, ogromna wygoda jak na auto sportowe i silniki, które bez problemu robią ogromne przebiegi.
- Widełki cenowe na aukcjach (USD): $11,000 – $19,000 (V6, roczniki 2020-2023) oraz $24,000 – $45,000 (wersje R/T, Scat Pack, Widebody w zależności od stanu)
4. Ford Fusion (amerykańskie Mondeo)
Ford Fusion to absolutny fenomen i ulubieniec polskich rodzin. Choć w Europie Ford wycofał Mondeo z oferty, w USA Fusion (jego bliźniacza, ale lepiej dopasowana do tamtejszego rynku wersja) był produkowany do 2020 roku i wciąż masowo trafia na aukcje. Dlaczego Polacy go kochają? Bo to auto oferuje komfort limuzyny klasy premium w cenie popularnego kompaktu. Wersje z USA często mają na pokładzie wszystko: od skórzanej, wentylowanej tapicerki, przez systemy autonomicznego parkowania, aż po napęd na cztery koła (AWD), który w europejskim Mondeo był rzadkością.
Jeśli chodzi o serce tego wozu, masz trzy główne drogi. Najpopularniejszy jest 2.0 EcoBoost o mocy 240-250 KM i momencie 370 Nm. Z tym silnikiem Fusion to prawdziwy „sleeper” – przyspiesza do setki w około 6,5 – 7 sekund, co zawstydza niejedno auto sportowe spod świateł. Dla szukających oszczędności jest 1.5 EcoBoost (181 KM), który robi 0-100 km/h w około 8,5-9 sekund. Jednak prawdziwym hitem ostatnich lat są wersje Hybrid oraz Energi (Plug-in). Łączą one silnik 2.0 z jednostką elektryczną, dając łącznie 188-195 KM. Wersja Energi pozwala przejechać kilkadziesiąt kilometrów na samym prądzie, co w mieście sprowadza koszty paliwa niemal do zera.
- Dlaczego warto: Genialny stosunek ceny do jakości, ogromna dostępność części w Polsce (pasują z Mondeo MK5), wysoki komfort wyciszenia i możliwość posiadania nowoczesnej hybrydy w bardzo rozsądnych pieniądzach.
- Widełki cenowe na aukcjach (USD): $4,000 – $9,000 (roczniki 2017-2020, zależnie od wersji silnikowej i wyposażenia).
5. BMW serii 3 (F30 oraz nowsza G20)
BMW serii 3 to absolutny klasyk na polskich drogach, ale to właśnie wersje z USA są najbardziej pożądane przez fanów marki. Dlaczego? Bo w Stanach niemal nie istnieją wersje „biedne”. Kupując „trójkę” zza oceanu, masz niemal pewność, że na pokładzie znajdziesz automatyczną skrzynię biegów, skórzaną tapicerkę, szyberdach i napęd na cztery koła xDrive. W 2026 roku najchętniej sprowadzamy generację G20, która technologicznie wciąż wyprzedza większość aut na rynku, oferując genialne prowadzenie i prestiż, za który w polskim salonie trzeba zapłacić fortunę.
Najpopularniejszym silnikiem w wersjach z USA jest model 330i, czyli dwulitrowa, turbodoładowana jednostka o mocy 255–258 KM i momencie obrotowym 400 Nm. To genialny silnik, który sprawia, że BMW serii 3 staje się bardzo szybkim autem – sprint do setki zajmuje mu zaledwie 5,6 – 5,8 sekundy. Dla tych, którzy szukają jeszcze większych emocji, idealnym wyborem jest M340i z rzędową szóstką o mocy 382 KM. Ten potwór katapultuje się do 100 km/h w zaledwie 4,4 sekundy, co stawia go w lidze aut niemal wyczynowych. Co ważne, import auta w wersji hybrydowej (330e) pozwala dodatkowo zaoszczędzić na akcyzie, co czyni ten model jeszcze bardziej opłacalnym.
- Dlaczego warto: Znacznie bogatsze wyposażenie niż w wersjach europejskich, genialne właściwości jezdne, wysoki prestiż i bardzo łatwa odsprzedaż w Polsce.
- Widełki cenowe na aukcjach (USD): $8,000 – $15,000 (F30, roczniki 2017-2019) oraz $18,000 – $32,000 (G20, roczniki 2020-2024).
6. Audi Q5 (Typ 80A / FY)
Audi Q5 to bez wątpienia najczęściej sprowadzany SUV z logo czterech pierścieni, a powód jest prozaiczny: w USA ten model występuje niemal wyłącznie z silnikami benzynowymi, które w Polsce są o wiele bardziej pożądane niż problematyczne diesle. Wersje zza oceanu oferują legendarne napędy quattro i wyposażenie, które w Europie wymagałoby zaznaczenia niemal wszystkich opcji w konfiguratorze. W 2026 roku na aukcjach najpopularniejsza jest wersja po faceliftingu, która wygląda świeżo, ma genialne reflektory LED (często w wersji Matrix) i nowoczesny system inforozrywki MIB3 z dużym ekranem dotykowym.
Pod maską króluje jednostka 45 TFSI, czyli dwulitrowy silnik z turbodoładowaniem o mocy 261 KM i momencie obrotowym wynoszącym 370 Nm. Taka konfiguracja zapewnia Audi Q5 świetną dynamikę – sprint do setki zajmuje mu zaledwie 5,7 – 6,1 sekundy, co w tej klasie SUV-ów jest wynikiem wręcz sportowym. Dla osób szukających jeszcze nowocześniejszych rozwiązań, na aukcjach pojawia się coraz więcej hybryd typu plug-in (55 TFSI e), które oferują systemową moc 362 KM i katapultują to auto do 100 km/h w równe 5 sekund. Dzięki pojemności silnika 1984 ccm, Audi Q5 mieści się w niższej stawce akcyzy (3,1%), co sprawia, że oszczędność przy imporcie względem egzemplarzy z polskiego salonu jest gigantyczna.
- Dlaczego warto: Najniższa możliwa akcyza dla auta tej klasy, genialny napęd quattro, bardzo wysoki standard wykończenia (często wersje Premium Plus lub Prestige) i ogromna łatwość odsprzedaży w Polsce.
- Widełki cenowe na aukcjach (USD): $10,000 – $16,000 (egzemplarze uszkodzone, roczniki 2021-2023) oraz $18,000 – $28,000 (nowsze roczniki lub wersje z bardzo małym przebiegiem).
7. Dodge Durango – potężny SUV ze Stanów Zjednoczonych
Jeśli zastanawiasz się, jakie samochody amerykańskie budzą największy respekt na drodze, Dodge Durango musi znaleźć się na Twojej liście. To pojazd, który idealnie łączy cechy rodzinnego transportera z agresją muscle cara. W stany zjednoczone Durango jest uwielbiane za swoją uniwersalność, a do polski trafia coraz częściej jako alternatywa dla mniejszych, europejskich crossoverów. Warto rozważyć ten model, jeśli potrzebujesz siedmiu pełnowymiarowych miejsc i uciągu, który pozwoli pociągnąć sporą łódź lub przyczepę. Dodge Durango z USA to często wymarzone auto dla osób, które chcą się wyróżnić i poczuć amerykański luksus w surowym wydaniu.
Pod maską najczęściej znajdziemy pancerny silnik 3.6 Pentastar V6, generujący 295 KM i 353 Nm. To jednostka, która zapewnia przyspieszenie 0-100 km/h w granicach 7,5 sekundy, co przy tych gabarytach jest wynikiem bardzo przyzwoitym. Jednak to, co sprawia, że importować z usa warto właśnie ten model, to silniki 5.7 HEMI V8. Oferują one 360 KM i 529 Nm, co skraca sprint do setki do około 6,2 sekundy, serwując przy tym symfonię dźwięków, której nie kupisz w żadnym europejskim salonie. Proces importu tego kolosa, mimo jego wagi, jest bardzo opłacalny, a sprowadzenie samochodu z usa w wersji R/T czy Citadel pozwala na oszczędność rzędu kilkudziesięciu tysięcy złotych względem cen rynkowych w UE.
- Dlaczego warto: Niespotykany w Europie komfort i przestrzeń, legendarne silniki podatne na instalacje LPG, ogromna siła uciągu i prestiż na drodze.
- Widełki cenowe na aukcjach (USD): $12,000 – $18,000 (roczniki 2018-2021, wersje SXT/GT) oraz $22,000 – $40,000 (nowsze roczniki 2022-2024, wersje R/T, SRT).
Mordo, wjeżdżamy w numer osiem. Skoro był Mustang i Challenger, to nie może zabraknąć ostatniego zawodnika z „Wielkiej Trójcy” amerykańskich aut sportowych. To samochód, który dla wielu jest definicją agresywnego designu i precyzji, której często brakuje innym autom zza oceanu.
8. Chevrolet Camaro – ikona amerykańskich aut sportowych
Jeśli marzy Ci się samochód z usa, który wygląda jak rekwizyt z filmu o Transformersach, Chevrolet Camaro jest jedynym słusznym wyborem. To auto, które obok Mustanga i Challengera tworzy historię amerykańskiej motoryzacji. W 2026 roku import samochodów z usa tego typu stał się jeszcze bardziej popularny, ponieważ Chevrolet zakończył produkcję szóstej generacji w 2024 roku. To sprawia, że zadbane egzemplarze z niskim przebiegiem to teraz nie tylko świetna zabawa, ale i bezpieczna lokata kapitału. Warto kupić auto takie jak Camaro, ponieważ jego linia nadwozia nie zestarzeje się przez najbliższe dekady, a prowadzenie jest znacznie bardziej „europejskie” i precyzyjne niż w przypadku starszych konkurentów.
Na licytacjach w domach aukcyjnych najczęściej trafisz na trzy warianty silnikowe. Bazowy, ale bardzo żwawy 2.0 Turbo generuje 275 KM i 400 Nm, co pozwala na sprint do setki w zaledwie 5,4 – 5,6 sekundy. To świetna opcja, jeśli chcesz sprowadzić auto o niskiej pojemności, aby zaoszczędzić na podatku akcyzowym. Kolejny stopień wtajemniczenia to 3.6 V6, który oferuje 335 KM i dźwięk, który przywołuje uśmiech na twarzy przy każdym przyspieszeniu (0-100 km/h w ok. 5,1 sekundy). Jednak prawdziwa legenda to Camaro SS z potężnym silnikiem 6.2 V8 LT1. Ta bestia generuje 455 KM i 617 Nm, katapultując Cię do 100 km/h w równe 4 sekundy. Wybierając ten model, masz pewność, że zakup auta z usa dostarczy Ci emocji, których nie znajdziesz w żadnym nowym aucie z salonu w tej cenie.
- Dlaczego warto: Genialne właściwości jezdne (szczególnie w wersjach z zawieszeniem Magnetic Ride Control), status nowoczesnego klasyka po zakończeniu produkcji, relatywnie niskie koszty sprowadzenia auta z usa w porównaniu do osiągów.
- Widełki cenowe na aukcjach (USD): $9,000 – $16,000 (2.0 Turbo / 3.6 V6, roczniki 2019-2023) oraz $21,000 – $38,000 (wersje SS / LT1 / ZL1, zależnie od stanu i rocznika).
Mordo, numer dziewięć to auto, które w Polsce definiuje luksus i status, a w USA jest jednym z najchętniej wybieranych samochodów klasy premium. Mowa o modelu, który od lat okupuje szczyty list sprzedaży i jest jednym z najbardziej popularnych modeli na licytacjach.
9. Mercedes-Benz GLC – luksusowy SUV z USA
Jeśli zastanawiasz się, czy opłaca się sprowadzić luksusowego SUV-a zza oceanu, Mercedes-Benz GLC jest najlepszą odpowiedzią. W USA ten model występuje niemal wyłącznie w bogatych wersjach wyposażenia (np. Exclusive czy Pinnacle), które w polskich salonach wymagają ogromnych dopłat. Samochód z USA w tym wydaniu to gwarancja najwyższego komfortu, świetnego wyciszenia i prestiżu. Importować ten model warto zwłaszcza w wersji benzynowej, która na rynku amerykańskim dominuje, oferując znacznie lepszą kulturę pracy niż popularne w Europie diesle. Wiele osób decyduje się na zakup auta z usa właśnie w tym segmencie, ponieważ różnica w cenie po naprawie (często są to tylko uszkodzone samochody z drobnymi szkodami blacharskimi) potrafi wynieść nawet 50-80 tysięcy złotych względem cen rynkowych w kraju.
Najczęściej spotykanym wariantem na aukcja jest GLC 300. Pod maską pracuje tu rzędowy, czterocylindrowy silnik 2.0 Turbo o mocy 255–258 KM i momencie obrotowym wynoszącym 370–400 Nm (zależnie od generacji). Taki pojazd z napędem na cztery koła 4MATIC przyspiesza do setki w zaledwie 6,2 sekundy, co czyni go jednym z najdynamiczniejszych SUV-ów w swojej klasie. W nowszych generacjach (X254) silnik jest wspomagany systemem miękkiej hybrydy (mild hybrid), co dodatkowo poprawia elastyczność i obniża zużycie paliwa. Import auta Mercedes GLC to także pewność, że wymarzone auto będzie wyposażone w najnowocześniejsze systemy bezpieczeństwa i genialny system inforozrywki MBUX z nawigacją w rozszerzonej rzeczywistości.
- Dlaczego warto: Ogromna różnica w cenie względem egzemplarzy z UE, bardzo wysoki standard wykończenia, sprawdzony i dynamiczny napęd 4MATIC oraz relatywnie niska akcyza (silnik 2.0).
- Widełki cenowe na aukcjach (USD): $12,000 – $19,000 (poprzednia generacja X253 po liftingu, roczniki 2020-2022) oraz $26,000 – $42,000 (najnowsza generacja X254, roczniki 2023-2024).
10. Tesla Model 3 – przyszłość importu i auta elektryczne
W zestawieniu opisującym popularne modele, nie mogło zabraknąć królowej prądu. W 2026 roku auta elektryczne to już nie tylko ciekawostka, ale realna alternatywa dla silników spalinowych, a Tesla Model 3 to najchętniej importowany „elektryk” zza wielkiej wody. Dlaczego usa warto sprowadzić akurat Teslę? Odpowiedź jest prosta: podatek akcyzowy wynosi na nią okrągłe 0%. To sprawia, że import samochodów z usa w wydaniu elektrycznym pozwala zaoszczędzić tysiące złotych już na samym starcie. Model 3 z usa do polski trafia masowo, ponieważ amerykańskie egzemplarze są często lepiej wyposażone i mają dostęp do najnowszych aktualizacji oprogramowania szybciej niż wersje europejskie.
Jeśli chodzi o to, co ten pojazd potrafi, to Tesla Model 3 w wersji Long Range oferuje napęd na wszystkie koła i przyspieszenie do setki w zaledwie 4,2 – 4,4 sekundy. Jeśli jednak na aukcja uda Ci się wylicytować wersję Performance, dostajesz potwora, który 100 km/h osiąga w niewiarygodne 3,1 – 3,3 sekundy, co stawia go w jednym rzędzie z najdroższymi supersamochodami. Zasięg w nowoczesnych rocznikach realnie przekracza 500–600 km, a minimalistyczne wnętrze z gigantycznym tabletem sterującym wszystkimi funkcjami sprawia, że każde inne auto wydaje się przy niej zabytkiem. Warto kupić auto marki Tesla z USA również dlatego, że sieć Superchargerów w Polsce rozwija się błyskawicznie, a koszty eksploatacji są nieporównywalnie niższe niż w przypadku aut benzynowych.
- Dlaczego warto: Całkowite zwolnienie z akcyzy (0%), niesamowite osiągi w wersji Performance, niskie koszty utrzymania i status najbardziej nowoczesnego auta na rynku.
- Widełki cenowe na aukcjach (USD): $12,000 – $19,000 (wersje Standard Range, roczniki 2021-2023) oraz $22,000 – $34,000 (nowsze wersje Long Range / Performance).
Jakie samochody z USA warto sprowadzić do Polski?
Przeanalizowaliśmy popularne modele, które dominują porty w Bremerhaven i Gdyni. Jak widzisz, wybór pojazdów zza oceanu jest gigantyczny – od ociekających testosteronem amerykańskich samochodów sportowych, przez luksusowe SUV-y klasy premium, aż po bezkonkurencyjne pod względem podatkowym auta elektryczne. Import aut z USA to dziś nie tylko moda, ale przede wszystkim chłodna kalkulacja biznesowa. Statystyki nie kłamią: to właśnie auta powypadkowe z niewielkimi szkodami blacharskimi są obecnie najbardziej opłacalne. Pozwalają one na zakup nowoczesnego, bogato wyposażonego wozu w cenie o 30-40% niższej niż jego odpowiednik z europejskiego ogłoszenia.
Warto sprowadzać samochody z USA, ponieważ tamtejszy rynek wtórny jest znacznie bardziej przejrzysty niż nasz rodzimy – każda szkoda jest odnotowana, a historia serwisowa jawna. Choć cały proces importu obejmuje takie etapy jak licytacja, transport morski, podatek vat oraz odprawa celna, to zaufany broker sprawia, że przejdziesz przez to bezboleśnie. Pamiętaj, że samochody sprowadzane z usa wymagają dostosowania do norm unijnych, ale przy tak ogromnej oszczędności na samym zakupie, są to marginalne koszty. Niezależnie od tego, czy Twoim celem jest komfortowy sedan klasy średniej, czy potężny wóz z silnikiem V8, rynek amerykański otwiera przed Tobą drzwi do motoryzacji, która w Europie powoli staje się towarem luksusowym.
Jeśli nie chcesz przechodzić przez całą procedurę licytacji i czekać tygodniami na transport, mamy dla Ciebie rozwiązanie. Sprawdź nasze auta z USA dostępne od ręki, które przeszły już pełną weryfikację i są gotowe do jazdy. A jeśli szukasz konkretnego modelu, zerknij na wkrótce dostępne auta z USA – to jednostki, które płyną już do kraju i możesz je zarezerwować, zanim trafią na publiczne portale sprzedażowe. Twoje wymarzone auto jest bliżej, niż myślisz!

2026-05-02
2026-05-02
2026-04-25
2026-04-25
2026-04-18